Podróże małe i duże
-
droga do Pekinu
Brodzac po kostki w blocie w pingyao w deszczu lejacym jak z wiadra i po przejechaniu 3 godzin autobusem watpliwego pochodzenia dojechalismy do Taiyuan, gdzie rozpoczal sie poscig… Korzystajac wczesniej z tyrtyrkow (cos miedzy motorem, riksza a busikiem) nie wiedzielismy mozemy byc nastawieni na emocje jak z filmu akcji… Nasz kierowca jadac miejscami pod prad,…
-
pingyao
Cala nasza podroz przebiega nad wyraz planowo. (oczywiscie jak teraz to pisze to jutro okaze sie ze wszystko sie wali, nie mamy pociagow i spania, ale moze tym razem sie uda;p)Dlatego postanowilismy, ze zmienimy troche nasze plany i zamiast do pingyao pojedziemy ogladac pandy w syczuanie. Po calodniowych romyslaniach, planac, sprzeczkach, (powstala nawet piosenka o…
-
xian
Jednak Szanghaj nie jest miastem najbardziej nie przyjaznym, ale napewno najbardziej intesywnym pod wzgledem zwiedzania dla naszej grupy. Udalo nam sie odwiedzic nie tylko starowke, dzielnice Qibao, ale i Expo. Chinczycy naprawde sie postarali! Ale mozna bylo sie tego spoziewac skoro na polroczne expo wysiedlili kilka tysiecy ludzi, wielu ludzi stracilo prace, a miasto zyskalo…
-
Szanghaj *2
Szanghaj okazal sie pierwszym miejscem w Chinach ktore bylo dla nas nie zbyt przyjazne dlatego nie pisalam od kilku dni. Na przyklad pisze ten post na chinskiej klawiaturze wiec od razu przepraszam za bledy i jeszcze nie opanowalam do konca tych chinskich krzaczkow ale staram sie jak moge :D) ale od poczatku.. Slyszelismy przed wyjazdem…
-
szanghaj foto
-
rowery i tarasy ryzowe
Jesli kiedykolwiek ktos z nas uwazal ze warszawscy badz wloscy kierowcy jezdza jak wariaci to po ostatnich dwoch dniach zmienil zdanie. Poczynajac od klaksonow, ktorych chinscy kierowcy uzywaja srednio 10 razy na minute, wyprzedzanie na trzeciego, przekraczanie ciaglej, jechanie na czolowe po jechanie z predkoscia swiatla po serpentynach gorskich. Jadac na rowerach do dragon bridge…
-
yangshuo
Dzisiejszy dzien uplymal pod haslem woda. Po opuszczeniu pociagu w Guangzhou zaczepil nas pewien chinczyk, ktory zorganizowal nam dojazd do Yangshuo (jak sie potem okazalo poprostu wsadzil nas do rejsowego autobusu;p) i rejs tratwa po rzece Li. Przed wyjazdem slyszalam, ze nie warto sie na taki rejs wybierac.. dementujemy plotki, warto i to bardzo! Plynie…
-
pierwsza podroz pociagiem
Dzisiejszy dzien minal nam caly w podrozy. Zebralismy nasz oboz rumunow (widok na zdjeciach). Jednak prawo brzezna strona Warszawy nie jest do konca Azja w porownaniu do tego co zobaczylismy w Kantonie. Tlumy ludzi (tutaj tlum oznacza katastorfe w skali europejskiej), nikt nie mowi po angielsku i jak zwykle skwar. A mimo to udalo nam…
-
macau
Tak naprawde pierwszy i ostatni dzien w Makau byl pierwszym, podczas ktorego wszyscy stwierdzili przez chwile ze nie jest im wsciekle goraco! Wszystko za sprawa morza poludniowo-chinskiego w ktorym sie kapalismy. Woda co prawda jak zupa, ale i tak byla to rozkosz. Samo miasto zaskakuje zetknienciem stylu europejskiego z tradycyjnym chinskim i biedy z super…
-
dzien drugi w hkg
Drugi dzien w Hong Kongu byl nadal upalny, ale chyba zaczynamy sie przyzwyczajac do braku tlenu;) Promenada gwiazd, ktora obfituje w takie znane nazwiska jak tan san wan czy wan lan;p zapelniona byla przez tlumy chinskich licealistow ktorzy robili z nami wywiady na temat co nam sie podoba w Hong Kongu. MAckowi na pamiatke zrobili…
Got any book recommendations?