Jesli kiedykolwiek ktos z nas uwazal ze warszawscy badz wloscy kierowcy jezdza jak wariaci to po ostatnich dwoch dniach zmienil zdanie. Poczynajac od klaksonow, ktorych chinscy kierowcy uzywaja srednio 10 razy na minute, wyprzedzanie na trzeciego, przekraczanie ciaglej, jechanie na czolowe po jechanie z predkoscia swiatla po serpentynach gorskich. Jadac na rowerach do dragon bridge (nad rzeka Li) prawie stracilismy sluch jadac trasa przy nieustajacym dzwieku klaksonow. Jednak oplacalo sie! Widok pol ryzowych, gor, bawolow zanurzonych po pyski w rzece byl nieziemski. Wreszcie zobaczylismy widok jak z pocztowek – kobiety zbierajace ryz w tych trojkatnych, ktore planujemy kupic. Tylko jest pewien maly nieistotny problem jak je przewiezc…? Dzis wybralismy sie na tarasy ryzowe z wycieczka organizowana przez nasz hostel. I tu okazalo sie ze odzywczailismy sie od dzialania na gwizdek. Pani przewodnik uraczyla nas wizyta w wiosce dlugich wlosow, gdzie mieliśmy okazje zobaczyc tanczace dziewczynki w dlugich wlosach (jednak zrezygnowalismy ciekawe dlaczego…?). Same tarasy sa super! Oczywiscie oprocz ogladania tarasow mielismy czas na shoping i lunch w knajpie polecajnej przez moja ulubiona przewodniczke. Pod koniec dnia 3 osoby wybraly sie na masaz i wrocily baaardzo zadowolone, wiec chinki chyba sie sprawdzily;) Jutro ruszamy w droge do Szanghaju (jedyne 20h w pociagu), taki maly wstep do kolei transsyberyjskiej.
rowery i tarasy ryzowe
by
Tags:
Comments
2 odpowiedzi na “rowery i tarasy ryzowe”
-
Hallo hallo, dobrze sie wam wiedzie jak czytam, bede tu zagladac wczytywac sie i chlonac atmosfere;P wyslijcie mi jakies kartki prooosze.
-
nie mamy do ciebie adresu jak nam wyslesz to dolozymy wszelkich staran bys dostala piekna kartke :】
-

























Dodaj komentarz