Podróże małe i duże
-
ognie piekielne :] 14.08
wiadomosci o ogromnych pozarach w okolicach moskwy nie sa tym razem przesada. w odleglosci ok 100 km od miasta obudzil nas w pociagu zapach spalenizny… tu powinien byc opis szalejacego ognia w okol torow ktory usilnie staral sie wedrzec do wagonow i tylko cudem udalo sie temu zapobiec. na szczescie zapach nie niosl za soba…
-
prowadnica / prostownica 13.08
Rady aby zaprzeyjaznic sie z prowadnica (konduktorka i sprzataczka w jednym) spalily na manewce poniewaz trafila sie nam nocna zmora. chyba miala w zyciu inne ambicje i krzyczy na wszystko i na wszystkich za co tylko sie da :P w zasadzie sie juz przyzwyczailismy i do niej i do ogolnej jazdy pociagami, ze te 3…
-
transsib 11.08
Pierwsza noco-dzien w transsibie minela nam pod haslem spania grania i jedzenia. potwierdzamy, na prawie „kazdej” stacji babuszki sprzedaja pierogi, kotlety mielone, ziemniaki… szkoda tylko ze tak jest na stacjach na ktore przyjezdzamy w godzinach naszego sniadania :P teraz zyjemy tez az w 3 strefach czasowych (moskiewskiej, irkuckiej, i najblizszej stacji) i dzieki temu maciek,…
-
transsib 10.08
Dzis wsiadamy do transsiba!!! czyli bodzca dzieki ktoremu cale podroz w ogole ma miejsce (reszta naszej trasy jest nie jako przy okazji :P ) za 4 dni przejezdzajac 5185 km i przekracajac granice miedzy azja a europa (ciekawe czy tu tez beda jakies akcje? :P ) dotrzemy do Moskwy, mam nadzieje juz bez pozarow i…
-
bajkal 8.08
Listwianka jest dla nas najbardziej leniuchowym przystankiem podczas calej podrozy :) Najbardziej znany rosyjski kurort przywital nas deszczem i pysznymi rybami – omulami (sa to endemity bajkalskie – podroze ksztalca ale tylko ludzi wyksztalconych :P ) po tym obijaniu sie przez cale 3 dni (tego bylo nam trzeba) udalismy sie spowrotem do Irkucka zeby zobaczyc…
-
mongolia – rosja 6.08
Jezeli do tej pory narzekalismy na nadmiar goraca to teraz marzymy o chociaz kilku stopniach wiecej. Ulan Bator zegna nas temperatura 10 stopni powyzej zera i nieustajacym deszczem. Jednak granica (miedzy mongolia a rosja) ktora dzis przekraczalismy jak zwykle dostaczyla nam silnych (czyt. rozgrzewajacych) wrazen :P tym razem to ja zostalam glownym podejrzanym na granicy…
-
Granica w srodku panstwa
Pod sam koniec naszej wycieczki przez Mongolie dotarlismy do jedynego w calym kraju waznego zabytku architektonicznego – Karakorum. Po zakazanym miescie w Pekinie nie zrobil on na nas powalajacego wrazenia, ale byl ciekawa odmiana po 10 dniach w totalnej dziczy. Kompleks polozony jest wsrod pieknych wzgorz, trawa ktora pokrywa wieksza jego czesc tworzy swoisty klimat…
-
Wspolczynnik konia na 1 mieszkanca
Jak juz wczesniej wspominalam w Mongolii zyje prawie 13 razy wiecej koni niz ludzi. Do tej pory mogliamy je jedynie podziwac biegajace po stepie, ale po dojechaniu do parku krajobrazowego pojechalismy na przejazdzke konna. Mimo ze nigdy nie jezdzilismy wczesniej (poza Andzia) od razu pojechalismy w teren i po krotkiej ” migowej” sprzeczce z instruktorem…
-
A na pustyni wsrod morza piachu…
Wreszcie zobaczylismy prawdziwa pustynie!!! Wydmy mialy po 200 metrow wysokosci. Wspinalismy sie na nie wraz z dwoma 60 letnimi wlocho -austriakami ( sa z Wloch poldniowego tyrolu, ale mowia tylko po niemiecku) i czulismy sie jak emeryci. Oni pomykajac pod gore bez zadnego wysilku, pozostawili nas daleko w tyle… Prawie pokonal nas piasek wiejacy ze…
-
Mongolska goscinnosc…
Jozek mimo braku znajomosc jezykow jest naprawde kochanym kierowca. Poniewaz zawsze je z nami (uwielbia kanapki z kielbasa, ktora nawet nie lezala obok prawdziwego miesa), postanowil zbarac nas do swojego brata i poczestowac prawdziwym mongolskim jedzeniem. Jego brat choc mieszka po srodku pustyni jest prawdziwmy bogaczem -ma wlasna fabryke! Co prawda miesci sie ona w…
Got any book recommendations?