Podróże małe i duże
-
12.08 – podroz przez jawe
Podroz pociagiem przez 9 godzin wciagu dnia jest zwykle strata czasu, ale nie w relacji jakarta – yogyakarta… podroz urozmaicaa handlarze oferujacy przerozne produkty od metrowych swiecacych dlugopisow przez artykuly spozywcze dziwnego pochodzenia do gazet po indonezyjsku ktore koniecznie chcieli nam sprzedac nie przyjmujac do wiadomosci ze „nie jest pewne ze wszystko z nich zrozumiemy”…
-
11.08 – jakarta noca
Nareszcie prawdziwa azja… Ogolny balagan, tysiace skuterow na ktorych nierzadko siedza po 4 osoby, mnostwo domkow z tektury i obcych ludzi robiacych sobie z nami zdjecia (dla nich to niesamowita atrakcja :P ) – czyli jestesmy w indonezji!!! jakarta niestety nie jest nam przeznaczona i zostajemy w niej jedynie jedna noc (za to szwendajac sie…
-
zoo w singapurze – male sprostowanie
Male sprostowanie – Maciek zwrocil mi uwage ze notka o zoo w singapurze miala wydzwiek jakby nam sie tam nie podobalo – dlatego czym predzej musze temu zaprzeczyc!!! Zoo bylo naprawde super, bardzo pieknie polozone no i co najwazniejsze (przynajmniej dla mnie) mieszkaja tam orangutany – czyli moj maly bzik :D poprzednio pisalam o pokazie…
-
10.08 – nareszcie spotkanie z orangutanami!!!
Zoo – jedna z najlepszych atrakcji na swiecie, a jeszcze zoo w singapurze z urocza rodzina orangutanow przebija wszystkie dotychczas widziane;) Zoo w singapurze jak wszystko w tym kraju/miescie jest perfekcyjnie zorganizowane i robi naprawde duze wrazenie, ale niestety tylko dla widowni nie dla zwierzat… Wybiegi wygladaja rzeczywiscie jak „w naturze” a caly kompleks miesci…
-
9.08 – ponownie singapur
Po krotkim pobycie w malezji pojechalismy z powrotem do singapuru, aby tym razem zostac tam troche dluzej niz 1,5 godziny i zwiedzic ten sztuczny kraj. Jako ze trafilismy akurat na dzien niepodleglosci mielismy okazje zobaczyc widok podobno niecodzienny w singapurze, a mianowicie… ludzi na ulicach w bialy dzien ktorzy zamiast pracowac (jak zwykle przez 14h…
-
8.08 wielkie obzarstwo w malace;)
Malaka to miasto na ktore mamy tylko 1 dzien, ale tyle nam wystarczy by zobaczyc to co chcemy i przejsc sie po miescie – co oznacza ze mielismy dzis chill out dzien;) jako ze mieszkamy w „luksusowym” hostelu to i w ramach naszego dormu na dachu mielismy sniadanie w cenie i to nie byle jakie!…
-
7.08 podroz luksusowa
Dzungla dzungla i po dzungli… niestety musimy (no dobra chcemy) jechac dalej – tym razem do malaki miasta w ktorym spotkaja sie 5 kultur – malezyjska, chinska, portugalska, holenderska i indyjska. Aby dotrzec do tego miasta musielismy jechac przez kuala lumpur – czyli spedzilismy w autobusach jedyne 6h tyle ze autobus autobusowi nie rowny i…
-
6.08 scena jak z filmu
Niezniecheceni brakiem tygrysow w dniu 1 poszlismy ich szukac nastepnego dnia. Dalismy im naprawde duze szanse na objawienie sie bo zeszlismy z glownych sciezek i spocilismy sie jak mopsy i co i nic! Ani sladu no dobra byly slady pazurow ktore osobiscie okreslilam jak znak ze tygrys tu byl;p na pocieszenie mielismy rzeke a w…
-
5.08 – na tropie tygrysa
Dzungla w malezji jest jedna z najstarszych dzungli na swiecie i co tu duzo mowic jest MEGA!!! Co prawda przyznajemy sie bez bicia ze jestesmy w tym bardziej zorganizowanym kawalku dzungli, ale ze wzgledow czasowych nie mielismy mozliwosci pojsc na 7 czy 10 dni in to the wild – ale coz nastepnym razem tyle ze…
-
In the jungle the mighty jungle the lion sleeps tonight
Jazda jungle railway ma sens niestety tylko w dzien, gdyz od 20 wszedzie jest jak w egipskich ciemnosciach… Jednak moglismy nadrobic nasz brak wyobrazni poniewaz mielismy niepowtarzalna okazje spedzic o 2 w nocy jakies 3 godziny na stacji kolejowej w samym srodku dzunglii – nie powiem zeby bylo zbyt cicho – przez caly czas ktos…
Got any book recommendations?