smoki, dragony, jaszczury – czyli warany z komodo

Czy pisalam juz ze musimy przejechac sie ze zwierzetami autobusem… udalo sie dokoptowali nam na siedzenie obok jakas setke kurczaczkow ktore przez cala noc uroczo cwierkaly;p na dodatek polozyli rowniez zaraz obok nas troche durianow – taki piekny indonezyjski owoc ktory ekhm nie czaruje swoim aromatem – serio jak kto propunje wam duriana radze odejsc na kilka materow bo odor jest niesamowity;p
zaraz po tych atrkacjach – dotarlismy do flores i udalo nam sie zobaczyc warany z komodo- rzeczuwiscie wygladaja jak male dinozaury ale niestety nie moge powiedziec ze sa zbyt slodkie… samce zjada jajka ktore wysiaduje samica, ale male zaraz powykluciu musza uciekac na drzewo zeby wlasna matka ich nie zjadla – przyjemne zwierzaczki nie?;p
komodo park slynie tez z pieknych raf o czym moglismy sie przekonac snroklujac przy roafie ktora byla zaraz przy plazy tak ze zachaczalismy nogami o koralowiec;p
Jutro udajemy sie dalej w glab flores – i jako ze nie jest to zbyt cwyilizowana wyspa – tylko w niektorcyh miastach maja prad a benzyna jest na kartki – nie wiem kiedy uda nam sie cos napisac – ale dolozymy wszlekich staran!


Posted

in

by

Tags:

Comments

2 odpowiedzi na „smoki, dragony, jaszczury – czyli warany z komodo”

  1. Awatar Klocu
    Klocu

    odwalacie kawał dobrej roboty! zaraz eksploduję z zazdrości:) powodzenia! i róbcie dużo zdjęć!

    1. Awatar krolowiezycia

      :) ty bys sie lepiej pochwalil gdzie sam byles… mamy nadzieje ze sie spotkamy przed twoim kolejnym wyjazdem..

Dodaj odpowiedź do krolowiezycia Anuluj pisanie odpowiedzi