Podróże małe i duże
-
Grand palace
-
-
Tuk Tuk;)
-
-
Widok z okna;)
-
-
-
C
-
Tajlandia – nareszcie!!!
Nareszcie Tajlandia, nareszcie Bangkok! Prawda jest ze to miasto sie albo kocha albo nienawidzi… My zdecydowanie kochamy – tłumy na ulicach, przewozne na rowerach gar kuchnie, panie sprzedające wszystko co tylko mozna sobie wypbrazic – przez koraliki, glutowate zabawki karaluchy po karaluchy do jedzenia:) na pierwszy obiad nie zdecydowaliśmy sie na smazonego robala więc postawiliśmy…
-
37 stopni wsród szejkow arabskich = katar
Byliśmy w katarze – w doha!mimo ze tylko 2h na lotnisku to egzotyka była pełna gębą! Mnóstwo kobiet w czadorach (takich prawdziwych, nic nie widać nawet oczu – ale chłopcy wyczaili tez takie co pokazały nawet twarz i dłonie – rozpustnice!;) dla mnie było całe mnóstwo facetów poprzebieranych jak prawdziwi szejkowie – Hm moze dlatego…
Got any book recommendations?