Podróże małe i duże
-
Samochodem przez Kubę
-
-
Trynidad
Kolejne miasto na naszej trasie. Zupełnie inne niż Hawana. Nasz maclaren (dla niedzieciatych to taki w miarę lekki wózek który kupiliśmy na te wakacje) nie daje tu rady kocie łby są tutaj wszędzie! Mieszkamy na starej części miasta 2 przecznice od głównego placu także czujemy sie trochę jak w skansenie. Miasto jest pięknie i ma…
-
Podróże po Kubie
Jesteśmy w trynidadzie! Dojazd zajął nam jakieś 7,5 h z czego 1,5h jeździliśmy w Hawanie po hotelach i zbieraliśmy ludzi a następnie zrobiliśmy przerwę na lunch w jakieś wsi po środku niczego na 1 godzinę a jak się okazało do Trynidadu zostało nam 30 min… to się nazywa biznes – otworzyć knajpę dla białych podróżujących…
-
Drugi dzień w Hawanie
Spontaniczny dzień w Hawanie upłynął nam na kwestiach organizacyjnych, szwendaniu się po mieście i po knajpach;) a na koniec spacer po maleconie – magiczny…
-
Fota 1 bo słabiutki internet
-
Slow tourism
Planując wyjazd na Kubę wiele osób nas straszyło i odradzało nam wyjazd z dzieckiem… ale gdyby posłuchać tych rad to musielibyśmy czekać jakieś 18 lat No dobra może z 10… a tego nie chcieliśmy robić wiec postanowiliśmy „zaryzykować” ale możliwe w najmniejszym stopniu… plecaki mamy wyładowane lekami na wszelkie dolegliwości (mam nadzieje ze przyjdą z…
-
Zwiedzanie
Postanowiliśmy zrobić spacer po starówce Hawany. Piękna i trochę odrestaurowana w porównaniu do centro Hawana gdzie mieszkamy. Na co drugiej knajpie, hotelu, kamienicy jest informacja – tu jadł, tu pił a tu mieszkał Ernest hemigway;) a jak gdzieś niestety nie jadł bo tej knajpy jeszcze w jego czasach nie było to jest info o tym…
-
Pierwszy dzień w Hawanie
Pierwszy dzień w Hawanie Jeżeli to prawda ze ludzie dziela się na tych co kochają i co nienawidzą Hawany to my zaliczamy się do tych pierwszych. Piękne miasto, bardzo zniszczone ale piękne. Komunizm z perspektywy turysty objawia się tym ze kupienie butelki wody to wyzwania a zakup przekąsek jest w zasadzie nie możliwy ale za…
-
Jesteśmy na Kubie
Jesteśmy na Kubie! Dolecieliśmy! Lotnisko jak lotnisko ale bardzo ciekawy jest dress code funkcjonariuszek policji i celniczek. Niby zwykle mundury nic specjalnego, ale za to rajstopy to istna rewia „mody” – kabaretki, w kropeczki, zygzaki, kwiatuszki – czego dusza zapragnie – tylko zdjęcia nie zrobiłam:/ może w drodze powrotnej się uda:) postaram się do tego…
Got any book recommendations?