Podróże małe i duże
-
Utila
-
Tuktuki, ale za tym tęskniliśmy!
-
No cześć Utila, miło Cię widzieć (wreszcie)
Udalo się jesteśmy na Utili – jak to Maciek ujął „Wow jesteśmy w parku rozrywki dla dorosłych”*.Rzeczywiście tak jest – oprócz nurkowania, rekinów wielorybich do czego ludzie ściagają tu z całego świata, codziennością są pasta monday, tequila tuesday czy beer pong w piatki;) z reszta co tu dużo mówić – zainteresowanych odsyłam do filmu można…
-
Takie poranki tylko w San Pedro Sula:)
#tecza #sprezyna-powrótdodziecinstwa #maleradosci #buziaki #coreckamamusi
-
Honduras – takie reklamy na granicy, duty free
-
Przekraczamy granice ktoś tu musi być poważny…
-
Julcia na granicy właśnie zerka w stronę Hondurasu
-
Podobno niebezpiecznie, coś w tym jest – ślad po kuli. Jak w Meksyku – Rodzice pamiętacie?;)))
-
El Salvador
-
Z Salwadoru do Hondurasu
W Salwadorze nie spędziliśmy zbyt dużo czasu – jakieś 12h z czego z 6h udało nam się przespać. Minus 0,5h żeby przekonać skrzata ze co prawda jesteśmy w innej strefie czasowej ale to nie znaczy ze można wstawać o 2 w nocy na śniadanie:) przez salwador i Honduras jechaliśmy autokarem 8h wiec co nie co…
Got any book recommendations?