Podróże małe i duże
-
Podróż samolotem we czwórkę
Nasza pierwsza podróż samolotem we 4 ale de facto 3 loty pod rząd minęły niespodziewanie dobrze. Julcia to zwierz lotniskowo-samolotowy. Uwielbia biegać po lotnisku, ogarniac odprawy paszportowe, checkiny i te sprawy rozmawiając przy tym z obsługa lotnisk w najlepsze i zupełnie nie przeszkadza jej ze ludzie nie rozumieją co mówi bo wszyscy się mega cieszą…
-
Zwyczaje lotniskowe
Jedna śpi, druga biega – ciekawe jak to będzie następnym razem ;)
-
Zaczynamy:)
-
Wracamy na szlak, ale inny szlak
dzień przed wyjazdem pożegnaliśmy naszego ukochanego Dziadka Kazika :( Ten wyjazd nie będzie taki jak zwykle ale już nic nie będzie takie jak zwykle… :((( Ale Wracamy na szlak. Trochę nam to zajęło – prawie 2 lata ! No dobra 1,5 ale i tak stanowczo za dlugo. Za to warto było czekac gdyż królowie życia…
-
Zwiedzamy, zwiedzamy, zwiedzamy;)
-
Leniwiec na zwiedzaniu – ciąg dalszy:)
-
Nie mogło zabraknąć lodów!
Dopiero ostatniego dnia udało się zrobić zdjęcia lodów – wcześniej zjadaliśmy tak szybko ze aparat nie nadążał:)
-
Disney!
Najważniejszy sklep w mieście odwiedzony – co tam Gucci, Prada czy Salvatore Ferragamo kiedy obok jest sklep Disneya;) Maciek miał problem żeby mnie z tamtąd wyciągnąć, także już widzę co będzie jak pojedziemy do Rzymu z Julcia i Aldonka – będzie trzeba zarezerwowac pół dnia;d
-
Najlepsza kawa w mieście
-
Taki widok po wyjściu z hotelu to ja rozumiem:)
Got any book recommendations?