Strona w przygotowaniu
Podczas organizowania wyjazdów sami dużo korzystamy z blogów i stron innych podróżujących. Z tego powodu w tym miejscu umieszczamy zbiór praktycznych, sprawdzonych informacji, które są owocem naszej podróży. Ponieważ korzystamy głównie z przewodników Lonely Planet będziemy podawać również angielskie nazwy zabytków.
Hong Kong | Macau | Chiny | Mongolia | Rosja | Ukraina
W 2010 roku do Hong Kongu przylecieliśmy Aeroflotem z WAW. (Mają naprawdę korzystne oferty na tej trasie.)Z lotniska pojechaliśmy od razu oglądać posąg Buddy (Tian Tan Buddha Statue). Co prawda pewnym minusem takiej wycieczki jest zwiedzanie z dużymi plecakami, ale to rozwiązanie jest o tyle rozsądne, że sam przejazd na wyspę Lantau kosztuje swoje, a jadąc do miasta zostawić bagaże trasę tę należało by pokonać 3 razy.
Z lotniska autobus do Tung Chung kosztuje 3,5 HKD. Stamtąd metro do Tsim Sha Tsui 15,5 HKD, albo autobus na Ngong Ping (Budda) za 27 HKD. Do Buddy można się też dostać kolejką linową, jednak jest to droższa impreza. Zwiedzając Buddę warto rozważyć przejazd do centrum inną drogą. Z wioski Mui Wo pływają promy na Hong Kong Island, cena takiego rejsu to 14,50 HKD. Aktualne informacje znajdują się tutaj.
Tanie spanie w Hong Kongu to oczywiście dwa sąsiadujące ze sobą budynki Chunking Mansions i Mirador Mansions. (Stacja metra Tsim Sha Tsui East wyjście F do ChM i D2 do MM). Przy wyjściu z metra złapali nas naganiacze, wynegocjowaliśmy 60 HKD za osobę (podróżowaliśmy większą grupą, możliwe że to ma znaczenie, cena dla 2-óch osób w relacji z 2011 r.)
Zwiedzając Hong Kong praktycznie nie jeździliśmy metrem, czy autobusami – naszym jedynym środkiem transportu był prom Star Ferry (2 – 3 HKD) i Peak Tram (40 HKD RT). Oprócz tego polecamy jeszcze Avenue of the Stars, miejscowe bazary a w szczególności Hong Kong Museum Of History – za które zapłaciliśmy 5 HKD – teraz już nie pamiętam, ale bardzo możliwe, że obowiązuje tam zniżka dla studentów o którą zawsze należy się pytać.
Za jedzenie w uliczkach przy Tsim Sha Tsui płaciliśmy 31 HKD i było to chyba jedno z droższych dań w Chinach. Najtańsza woda to koszt 6-10 HKD, a pije się sporo :)
Z Hong Kongu popłynęliśmy promem do Macau (150 HKD). Próbowaliśmy też załatwić sobie jakieś bilety kolejowe na podróż po Chinach w biurze China Travel Service, jednak nie udało nam się tam tego dokonać…
Do Macau przypłynęliśmy promem z Hong Kongu. Nie jest tu tak łatwo dogadać się po angielsku jak w HK. Z terminala promowego do centrum dojeżdża się autobusem (chyba nr 10) za 3,5 MOP. Noclegu szukaliśmy na Rua de Felicidade. Jest tam poleceny przez LP San Va Hospedaria. Jednak jakoś nie bardzo mogliśmy dogadać się z właścicielem, chciał od nas wyjątkowo dużo pieniędzy, a poza tym nie wszystkim odpowiadał brak klimatyzacji, więc zaczęliśmy szukać czegoś innego. W końcu udało się nam wynająć pokój w którym kończony był remont, znajdujący się w jakimś hotelu obok. Zapłaciliśmy za niego 71 MOP za osobę za noc.
Po Macau poruszaliśmy się głównie pieszo. Zdecydowaliśmy się na wyjazd na plażę, gdyż okazało się, że następna czeka na nas nad Bajkałem.. Autobus na plaże (Hac Sa) kosztował po 6,5 MOP w jedną stronę. Pozostałe ceny: obiad 22 MOP, woda 7,5 MOP.
Z Macau za pośrednictwem Kee Kwan Motor Road Co wyjechaliśmy do Guangzhou w Chinach. Najpierw małym busikiem do granicy, a potem chyba najbardziej luksusowym autobusem w parę godzin dostaliśmy się na miejsce. Koszt 80 MOP.
Dodaj komentarz