Kategoria: jetsetting
-
Family photo – v. 2
Czy dobijemy podczas wakacji do 5 wspólnych zdjęć? Przyjmujemy zakłady. ;)
-
Sabang
-
Sabang i podziemna rzeka
W sabang mieliśmy zanocować tylko 1 noc, pojechać na podziemna rzekę i spadać dalej tzn do El nido. Ale spotkaliśmy Polaków (pisałam wam o nich w poprzednim poście), którzy zainspirowali nas żeby zostać tu jeszcze jeden dzień. Dzięki temu wyspaliśmy się (to nie zdarza się często na tym wyjeździe:), a wycieczkę na podziemna rzekę zrobiliśmy…
-
Nasz tropikalny Szumin
Nasz tropikalny Szumin. No dobra Szumin jest niepowtarzalny, ale jakaś namiastka to była ;)
-
Chickenbus
-
Mamo jedziemy tu!
-
Palawan
Dziś był dluuuugi dzień – lot o 6 rano do puerto princessa (palawan) czytaj trzeba wstać o 3:30 i o 4 być na lotnisku. Potem jak to Maciek określił „organizacja życia na resztę wyjazdu” – gotówka, pozwolenie na wejście do podziemnej rzeki, pieluchy i takie tam ;) następnie przejazd lokalnym busem do sabang. No dobra…
-
Wakacje = lody
-
Tuk tuk czy inaczej tricycle
Dziewczyny spróbowały jazdy naszym ulubionych środkiem lokomocji w Azji – tuk tukiem. Co prawda tu nazywają to tricycle, ale jak zwal tak zwał jest super 😊
-
W drodze – nie tylko my tak jeździmy z dziećmi
Dowód na to ze nie tylko my tak jeździmy z dziećmi. Widzicie tego chłopca śpiącego na plecakach w oczekiwaniu na autobus? PS – Julcia tez usnęła ale po odłożeniu na plecaki (spapugowalismy po Czechach) jasno dała do zrozumienia ze tylko raczki wchodzą w grę ;)