Ostatni dzien naszej podrozy po Islandii – mialysmy Islandie w pigulce – byl ulewny deszcz, troche slonca (prawie widac bylo niebo!), treking, duuuuzo wodospadow (swobodnie mogliby tu krecic Wladce Pierscieni czy innego Hobbita), a na zakonczenie gorace zrodla – tak trzeba zyc😍😍😍









Dodaj komentarz