Wenecja

Last but not least – czyli rzutem na taśmę dotarliśmy do Wenecji. Plan był taki – rano wyjezdzamy z kempingu – 3h i jestesmy na 13 w Wenecji, tam 3h – spacer obiad i jedziemy do Wiednia tak ze o polnocy tam jestesmy (obiecalismy dziewczynkom cos waznego w tym miescie 😁). Rzeczywistosc byla natomiast taka – w Wenecji bylismy na 15:30, potem z 3h zrobilo sie prawie 5h 😅 – nie Idusia zupelnie nie przeszla sama na piechote calej Wenecji… takze „troche mielismy obsuwe” ale kto nas zna ten nie bedzie zdziwiony 😅🙈

Wenecja – nadal piekna, romantyczna i o dziwo pusta – takze zapraszamy na fotorelacje ;)


Posted

in

by

Tags:

Comments

Dodaj komentarz