Ostatniego dnia na palawanie, nie licząc powrotu do puerto princessa mieliśmy zaplanowana wycieczke „island hopping” czyli pływanie łódka od plazy do plazy, które nie są dostępne droga lądowa. Niestety z samego rana odwołali nam wycieczke ze względu na mala ilość chętnych. Pogoda tez nie zachęcała – było wietrzenie i deszczowo, ale… to był nasz ostatni dzień, takie wycieczki to główny cel turystów w tym rejonie i bardzo chcieliśmy pojechac. Tak bardzo ze dostaliśmy zaćmienia umysłu, kupiliśmy prywatna wycieczke i popłynęliśmy. Bez wdawania się w szczegóły to nie był nasz najlepszy pomysł w życiu, ale trzeba przyznać plaze maja tu ekstra. Piasek jest drobny jak puder – nawet bardziej niż na Saharze.
Island hopping
by
Tags:
Dodaj komentarz