Dziś cały dzień spędziliśmy m na nurkowaniu. Byliśmy na łódce cała rodzinka i nurkowalismy – ja 2 razy a Maciek raz, w końcu Maciek był już raz cały dzień na nurkowaniu. Nurkowalismy w pobliżu plaz na które pływa się w ramach wycieczek island hoping. Na taka wycieczkę tez pojedziemy ale nurkowanie wśród pięknych gór i plaz jest mega. Co prawda widoczność była mocno średnia to i tak udało się mi zobaczyc żółwia, manty, nemo i okładkę lonely planet ;d
A dziewczyny – Idusia – turlała się na macie, spała w wózku, jadła, śmiała się do wszystkich na łódce. gaworzyla etc czyli to co zwykle tyle ze na Łodzi.Julcia – skakała, biegała po pokładzie, kierowała statkiem, wyjadala kucharzowi arbuzy spod noża, kapała się w morzu etc. Serio było super!
A na koniec dnia pojechaliśmy (już kawałeczek) do naszej chillowni na plazy. Niestety jak dojechaliśmy było już ciemno wiec nie wiemy jaki jest widok ale droga do hotelu biegnie po plazy i to jest jedyna droga tak ze bliżej morza nie dało się już zamieszkać. A ze nie ma tu wifi to post ten wrzucę zapewne za kilka dni z jakims zylionem zdjęc z plażowania. Tak znowu będzie spaming plażowy :)
Dodaj komentarz