Zwiedzamy Bohol

Dziś zwiedzaliśmy highlighty Bohol – chocolate hills, minimalpki – wyraki, spływ rzeka, bamboo bridge, zipline, farmę motyli.

Wycieczka zorganizowana także nic tylko wsiadać i jechać. O tym jak bardzo to nie jest w naszym stylu świadczy to, ze Maciek był cała wycieczkę zestresowany „Ola, dziewczyny pospieszcie się wszyscy na nas czekają” „wychodzimy pan musi zamknąć samochód” „No już idziemy prędko” itd. Nic to ze wszyscy mieli to w poważaniu, nikt się nie spieszył No bo gdzie :)

a z samej wycieczki – chocolate hills super, małpki spoko, farma motyli dramat a zipline ekstra! Na zipline tylko ja się załapałam bo nie mieliśmy czasu żeby się z Maćkiem wymienić ale to bylo ekstra. Lecisz jak ptak nad rzeka widoki takie ze szczeka opada i ten moment gdy dojeżdżasz do końca na pełnej prędkości i zastanawiasz się włącza hamulec czy roztrzaskasz się o tej budkę na która właśnie lecisz – bezcenne;)

Rejs rzeka byłby super gdyby nie koncert na żywo tak głośny ze własnych myśli nie słyszysz. Była opcja Dania napiwku dla zespołu, i poproszenia o jakas piosenkę. Ja chciałam dać napiwek żeby przez chwile przestali grać. Jestem pewna ze wiele osób byłoby mi głęboko wdzięcznych. Ale byli tez Chińczycy którzy wspaniałe się przy tym dudnieniu bawili a nawet śpiewali na „scenie” wraz z zespołem … także tego co kto lubi


Posted

in

by

Tags:

Comments

Dodaj komentarz