Takiej spontaniczności nie mieliśmy chyba od czasu wyjazdu pociągami po Europie z biletem interrail (taki bilet na wszystkie pociągu w caje Europie). Wtedy to wstawaliśmy codziennie rano z takim to dylematem – to co Rzym, Sztokholm czy jednak Wenecja??? I teraz ponad 10 lat później z dwójka dzieci u boku znowu pozwalamy sobie na taki luz – co prawda nie pociągami i nie w Europie ale – dylematy podobne – „to co jutro moalbaol, oslob czy malapascua? Pyta Maciek, Ola – Hmm trudne pytanie… może pomyślimy rano? 7h później – Ola „Maciek – a może jednak panglao? Wiem ze miało być za kilka dni, ale tam jest plaża nurkowanie mamy prom blisko a I tak niestety nie spotkany się z Malinimi?” Maciek – „dobra”. I tak o to zmieniliśmy plan naszej wycieczki o 180 stopni.
Prom i cała organizacja w trymiga – Jestemy kolejny raz w Azji wiec ogólny chaos i harmider nas nie dziwi a jeszcze wszyscy na widok dziewczyn dostają amoku – „o so cute, How sweet, she looks like a barbie (Julia) is It a boy (ida:)” – chyba zacznę Idusi kiecki zakładać ;)))
W tym zachwycie na nasze bilety na prom czy samolot w ogóle nie patrzą – powinnam zrobić eksperyment i dawać im jakieś randamowo zadrukowane kartki – może się nie kapną jak Idusia strzeli swój popisowy uśmiech numer 5 ?
Ile zaoszczędzimy ;d
Także tak jesteśmy w panglao i wszysfko byłoby dobrze gdyby nie fakt ze jest chiński nowy rok i wszystko na full zajęte. Śpimy w końcu w drogim i brzydkim hotelu który teoretycznie ma 3 gwiazdki (jak na nasze hostelowe standardy to luksus) ale pani na recepcji ostrzegła nas ze jak pobrudzimy pościel i ręczniki to nam potrąci z kaucji… i teraz kminie czy spanie w pościeli i używanie ręczników jest ich brudzeniem? Czy jak nie ma czarnych plam to będzie dla następnych gości? ;)
Mamy nadzieje jutro się gdzieś przenieść i chillowac na plazy – tak ambitne plany wiemy, ale jesteśmy w podróży od piątku i
Zamierzamy nic nie robić – pytanie czy dziewczynki tez maja takie plany ?:) zdamy relacje jutro :)
Dodaj komentarz