Julcia ma nowego kolegę.
Maciek chciał zapytać czy nie jest przypadkiem z Wuhan ;) tak wiem suchar ;d
ale żarty żartami a to jest niesamowite jak Julcia nawiązuje relacje i zaczyna się bawić z innymi dziećmi mimo bariery językowej. W sumie ja tej bariery u niej nie widzę. Ona mówi po polsku, kolega/kolezanka po angielsku/chińsku czy hiszpańsku i gadają jak najęci śmiejąc się przy tym do rozpuku. Zastanawiam się o czym rozmawiają ;)
Dodaj komentarz