Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu chyba ze lecisz Lufthansa…

Wszystko pięknie zaplanowane – wszak zajęło nam to jakieś 3 lata (żeby wyjechać we dwoje;p)… Julcia i Pluto na wakacjach w łomiankach, urlop w pracy ogarnięty, spakowani, zwiedzanie zaplanowane – lecimy do Rzymu! Ale ale nie ma to jak niemiecka dokładność ekhm… lot z Warszawy do frankfurtu opóźniony, wie o tym lufthansa – stewardesa zapewnia nas ze napewno zdążymy na lot to Rzymu, także biegniemy przez lotnisko z gate 1 do 64, Maciek pierwszy, ja z Aldonka w brzuchu z lekka wolniej gdyż staram się jednak nie urodzić przed połowa lipca, zziajani dobiegamy a Pani z „troska” w oczach oznajmia ze entschuldigung ale nie polecimy bo takie maja procedury… a jak wiadomo ordnung muss sein…

możecie sobie wyobrazić nasze szczescie – nie ma to jak wspaniała noc w deszczowym Frankfurcie a raczej na jakis polach pod Frankfurtem zamiast w Rzymie… jedyne co mogliśmy zrobić to pójść do baru na piwo (nie ma to jak upić się piwem bezalkoholowym;p)


Posted

in

by

Tags:

Comments

Dodaj komentarz