Kinabantangan river

Nie samym krokodylem człowiek żyje wiec plyniemy na rejs łódka po rzece w poszukiwaniu innych zwierzaków (razem bedziemy 4 razy płynąc) i chyba z okazji naszego honeymoon (podobno mamy szczęście) widzimy dużego
Samotnego orangutana na najwyższym drzewie dżungli spokojnie wcinajacego duriana (ale
Nie tego śmierdzącego – to mądre zwierze i wie ze tego sie nie je tfu tfu). Oprocz niego widzimy jesze mamy z małymi orangutankami – gdzie przez cały czas jojcze jakie sa słodkie i cudowne – nikt poza mna tak nie jojczy wiec nie wiem co jest nie tak z tymi ludźmi… Małe orangutanki sa tak samo słodkie jak małe
Labradorki a to juz bardzo duży komplement!
Spotykamy tez całe stada nosaczy, długo i krótko ogonich makaków (pytanie do polonistów – mówi sie dlugoogonich? Bo przeciez chyba nie dlugoogonowych?;p) duzo dzioborozcow, orłów, sowy (jedna akurat jadła mysz – co za mądre zwierze niech je ich jak najwiecej!) węże, jaszczury (nawet warany tyle ze nie z komodo a z borneo) i wiele innych ptakowatych i malpiatych i tylko słoni tylko słoni brak;(
Normalnie animal planet na żywo;)


Posted

in

by

Tags:

Comments

Dodaj komentarz