Scenka rodzajowa 1 – kto trzyma kasę w małżeństwie?

Rzecz sie dzieje na lotnisku w Warszawie – Okęciu. Lecimy do hkg przez Dubaj gdzie mamy 4h przerwy wiec bedziemy potrzebować czegoś do picia… Ide kupic wodę – kupienie wody większej niż 0,5l nie jest takie proste ale znajduje taka wodę promująca euro 2012 (nie ma co nówka sztuka)o pojemności nawet 1,75l… Wiem juz ze musze poprosić aby zaparkowali wodę w specjalna torbę gdyż nie bede mogła jej wnieść na lotnisko w Dubaju – tłumacze pani co i jak, daje kartę pokładowa i chce zapłacić… Ale zaczynam macac sie po kieszeniach i nic nie mam portfela… A No tak jest u Macka w plecaku a Maciek został obejrzeć gazety… „Przepraszam ale Maciek ma mój portfel… Zaraz wrócę, prosze mi przytrzymac wodę…” /pani patrzy na mnie błędnym wzrokiem a w jej oczach sa takie wielkie znaki zapytania?/ „Hmm No Maciek ma mój portfel… Maciek tzn Mąż!” /i od razu pełna akceptacja w oczach Pani- nie No jak mąż to wszystko w porządku;p/


Posted

in

by

Tags:

Comments

Dodaj komentarz