Tajwan – inne Chiny

I jestesmy na Tajwanie!!! Jezeli w Chinach absolutnie nikt nie mówi po angielsku to ty mówią absolutnie wszyscy – pan sprzedający bilety na pociąg, pani w kiosku i ochrona w metrze… Łatwiej sie nie da… No chyba ze przekonamy ich by nauczyli sie polskiego;)
Z powodu niewielkiej ilości czasu wsiedlismy do „szybkiego pociągu” i juz po 1,5h bylismy na drugim końcu wyspy. Pociąg jechał ponad 300km/h i tym sposobem „zwiedzalismy cała wyspę” zatem Tajwan odhaczony i teraz Filipiny;p
A na poważnie jestesmy w Kenting – chung nie polecał nam tej miejscowości bo na pewno nam sie nie spodoba… Takiej podobne to do bali – nudy! Hmm Chung bedzie zaskoczony ale nam sie podoba i to bardzo! Na początek nocny market z atrakcjami dla tubylcow… Dzieci mogą postrzelac pistoletami większymi od nich, pograć na mini „konsolach”, zjeść grilla z bagażnika samochodu i inne takie smaczki;)
Aha i jestesmy jedynymi 4 białych w wiosce (a przynajmniej tylu sie nam objawilo).
A jutro idziemy plazowac i kąpać sie w morzu.


Posted

in

by

Tags:

Comments

Dodaj komentarz