Burzujskie wakacje;)

Długie przesiadki w trakcie lotu maja swoje plusy… Szczególnie gdy dostaniemy wizę do chin na 24h za free i hotel 4* sponsorowany przez linie lotnicze;) jest tu nawet basen i o zgrozo nie dziala (chyba napiszemy skargę do linii lotniczych ze to skandal w jakich warunkach nas trzymają) ewentualnie mogą zrehabilitować sie jeszcze śniadaniem… A sam hotel jakby tu powiedzieć … Typowo chiński – zlote klamki, marmury na ścianach i wszechobecne neony… Nie wspomnę juz o takich udogodnieniach jak telefon stacjonarny z którego mozna zadzwonić do recepcji siedząc na kibelku, po piękne „cukiernice” stajace na korytarzach , docelowo na papierosy ale skoro nie mozna palić w miejscach publicznych to są piękna ozdobą korytarza (były ślady ze ktos wyjadal ten cukier – smacznego!).
Chiny nic sie nie zmieniły od kiedy tu bylismy – jakies swinstewka do jedzenia na ulicy, ludzie którzy bezustannie nas zaczepiają a na powitanie po wyjściu z samolotu mokra szmata w twarz (wilgoć jest uderzająca;)
Juz nie mozemy doczekać sie taipei!


Posted

in

by

Tags:

Comments

Dodaj komentarz