Dzungla poszla na bardzo sprawnie j okazalo sie ze mamy 2 dodatkowe dni… I tak wyladowalismy w kanchanaburi gdzie 1 dnia wylegiwalismy sie w hotelowym ogrodzie i korzytalismy z uroków najtańszej restauracji w jakiej kiedykolwiek bylismy a następnego dnia ruszylismy na zwiedzanie. Postanowiliśmy ze pojedziemy na wycieczkę na slonie – tzn przejażdżka na sloniu oraz prysznic ze sloniem;) a dodatkowo chcieliśmy zobaczyć okolice – przede wsystkich „kolej śmierci”… I tak daliśmy namówić sie na całodniowa wycieczkę z dodatkowym zwiedzaniem najbardziej znanego wodospadu w Tajlandii. Dla nas był to juz 4 wodospad podczas tych wakacji więc czuliśmy ze nie wiele moze nas juz zaskoczyć, a jednak… Wodospad jak wodospad ale przez chwile mogliśmy poczuć sie jak w Rosji… Ja nie wiem kto orgsnizuje wycieczki dla Rosjan i dalszego na ten akurat wodospad ale jest ich tam
Całe mnóstwo – całe autokary! A przez to tajowie porobili napisy po rosyjsku zeby turyści sie tam nie pozabijali jak nie zrozumieją po angielsku.
Zatem otoczeni Rosjanami przeszliśmy 7 leveli wodospadu i w jednym z nich w którym postanowiłam sie wykąpać poczułam sie jak w fish spa… W zeszłym roku zapłaciliśmy w malezji za wlozenie nóg do basenu z rybkami ktore zjadaly nam martwy naskorek;) a dzis w wodospadzie rybki same do mnie podplynely i zjadaly mi chyba pól nogi!nie mam przez to żadnego normalnego zdjęcia bo nie mogłam ustac w miejscu bez kwiczenia – to strasznie laskocze;)
A zwieńczeniem pobytu na wodospadzie była zjezdzalnia! Taka naturalna zjezdzalnia – z glazu wypolerowanego przez wodę – ale zabawa;d
Ahh No i oczywiscie slonie – są jak
Zawsze najlepsze;) kąpiel na sloniu jest jeszcze lepsza! Ale zrobiłam słonia w konia i czasem nie udało mu sie mnie ochlapac;p a na koniec… Zrzucil mnie ze swojego grzbietu do wody!
Kolej śmieci jest malowniczo położona i mimo ze nazwa pochodzi z okresu II wojny światowej to nadal na cos w sobie… Na 5 min przed przyjazdem pociągu na staje wszyscy siedzieli na torach i robili sobie zdjęcia (my tez;) a gdy było słychać pociąg niespiesznie zaczęli zbierac swoje manatki i juz gdy pociąg 3 raz zatrabil wszyscy łaskawie zeszli z torów;p
A tata ma zawsze racje – most na rzece kwai No cóż jest i chyba tyle;p nic specjalnego ale odhaczony na liście;)
Kanchanaburi na dokładkę;)
by
Tags:
Dodaj komentarz