Na ostatnie dni została nam dalsza częściej Bangkoku do zobaczenia. Ponieważ zaraz po przyjeździe (na poczatku wyjazdu) narzucilismy dość intensywne tempo zwiedzania, teraz mogliśmy spokojnie zwiedzić resztę i lepiej poznać miasto. Dzieki temu urzadzalismy sobie piesze wycieczki przez pól miasta, jeździliśmy skytrainem i podgladalismy biznesowe dzielnice – wyobrażając sobie ze kiedys przyjedziemy tu na kontrakt;d
Tajlandia kojarzy nam sie głownie z malowniczymi wioskami i gwarna khao San road, ale jest tez bardziej ekskluzywne oblicze tego kraju… Oczywiscie postanowiliśmy to zobaczyć i pojechaliśmy do sky-baru na 64 piętrze mega ekskluzywnego wieżowca… Możecie sobie nas wyobrazic w adidasach i spranych spodniach (konieczne są długie spodnie i zakryte buty – co spelnialismy oprocz domyślnej elegancji) wsród mężczyzn w garniturach i pan w długich sukniach i szpilkach;p zamówilismy najdroższe piwo w naszym życiu (najtańsza rzecz z karty) i dzieki temu mogliśmy rozkoszowac sie nieziemskim widokiem – panorama Bangkoku w nocy. Mnóstwo świateł na dole, lekka bryza na górze, orkiestra w tle i to miasto nie jest juz takie tropikalne… Przypomina troche Paryż albo nowy jork;)
Ale wróciliśmy na ziemie i dalej swietnie bawilismy sie jeżdżąc tuk tukiem po zakorkowanym mieście, jedząc Pad thai, robiąc zakupy na floating market etc.
Niestety zaraz koniec wyjazdu:( ale to były suuuuuper wakacje!!!
Bangkok raz jeszcze;)
by
Tags:
Dodaj komentarz