Kambodza 1 dzień;)

W poszukiwaniu słońca pojechaliśmy do phnom penh w Kambodży. Słońce udało sie znaleźć! Ale nie było tak optymistycznie bo dzis zwiedzalismy pola smierci i muzeum w byłym więzieniu s-21… Ponieważ plan pol pota był realizowany troche ponad 30 lat temu wszystko jest jeszcze bardzo świeże:/ na ulicy widać mnóstwo ludzi którzy ucierpieli przez nie wybuchy pozostałe nadal na polach czy w lasach… Nie wspominając o tym ze jest sporo ludzi którzy pamiętają samego pol pota… W s21 jak i na polach smierci wszystko ukazane jest aż nazbyt dosłownie – wszędzie widać czaszki, kości etc… Nawet jak sie idzie po ścieżce na polach smierci to mozna przejść po ludzkich szczatkach… Miejsce jest oczywiscie warte zobaczenia, ale trzeba uzbroić sie w stalowe nerwy – bo niestety wszystko dziala na wyobraźnię:/
Przykre jest troche ze główna „atrakcja turystyczna” phnom penh są wlasnie miejsca związane z czerwonymi khmerami… Poszliśmy nawet do royal palace zeby zobaczyć inne oblicze miasta, ale mówić szczerze nie powalil nas na kolana – bo w większości jest zamknięty bo król tam mieszka;)
Przeszliśmy sie tez po mieście – to nawet mało powiedziane, przeszliśmy pol miasta – grając na nosie wszystkim tuk tukowcom którzy koniecznie chcieli nas gdzies podwiezc;p a juz po 3h szukania czegoś kambodzanskiego do jedzenia, trafiliśmy do knajpy z jakimis dziwnymi bagietkami gdzie prawie wszystkim smakowalo, choc nie sadze by była to typowa kuchnia lokalna, mimo ze było duży lokalesow;)


Posted

in

by

Tags:

Comments

Dodaj komentarz