Oprocz imprez vang vieng a raczej jego okolice oferują wspaniale widoki (wysokie góry porosniete szczelnie dżungla) oraz przeróżne jaskinie! W Azji w przeciwieństwie do Europy bezpieczeństwo traktowane jest dość umownie – jak nie chcesz złamać nogi czy rozwalić sobie głowy to po prostu uważaj;d dzieki temu jaskinie są bez żadnych zabezpieczeń i mozna po nich lazic ile wzlezie;) co prawda płaci sie za wstęp ale raczej symbolicznie a w zamian dostajesz latarke i idzie za tobą jakies dziecko z miejscowej wioski pokazać ci drogę. W środku jest ciemno jak … wszyscy wiedza gdzie ale przy pomocy latarki mozna zobaczyć wszystkie stalagmity, stalaktyty i stalagnaty (część z nich jest pusta w środku więc mozna odegrać koncert prawie jak na organach – tak wyglądają). Poza tym cześć jaskin jest zalana woda więc idzie sie po kolana a czasem po pas w wodzie;)
Ale i tak najlepsza jaskinia jest prawie cała pod woda gdzie wpływa sie na detkach tak ze jestes prawie w pozycji leżącej i jedziemy głowa sie mieści choc nie rzadko i tak trzeba sie schylac – podciagslismy sie na linie bo w środku było zrodelko i wplywalismy pod prąd!;) mega zabawa;d
Niestety po raz pierwszy pora deszczowa zmieniła nasze plany więc uciekamy na południe do 4000 wysp – tam chcemy zobaczyć delfiny rzeczne i wylegiwac sie na hamakach;) a przed nami 2 dni w lokalnych autobusach – szykuje sie kolejny roller coaster;p niestety nie udalo nam sie przez to splynac na detkah wiec musimy tu jeszcze wrócić!
Podróż do wnętrza ziemi w vang vieng
by
Tags:
Dodaj komentarz