Dzisiejszy dzień był zdecydowanie najlepszym dniem w ciagu dotychczasowej podróży (mam nadzieje ze to pierwszy z wielu takich dni)… Ale po kolei;)
Wczoraj długo zastnawialismy sie czy kupic wycieczkę czy zorganizować sobie samemu ten dzień – zdecydowaliśmy sie na wycieczkę i nie żałujemy! Jednego dnia udało nam sie odwiedzić farme orchidei, jeździć na sloniach!(nareszcie), odbyć treking po dżungli do wodospadu, kąpać sie w wodospadzie a na koniec jeszcze mieliśmy rafting!
Dzis tez pierwszy raz podczas naszego pobytu spadł prawdziwy tropikalny deszcz!byl super, wszystko jest niesamowicie intensywnie zielone podczas pory deszczowej i w ogóle pięknie;)
Co do najlepszej atrakcji zdania są podzielone – chłopcy uważają ze rafting a ja zdecydowanie ze slonie ( ale wiedziałam to juz za nim pojechaliśmy na wycieczkę) – Jechałam na głowie słonia, on wachlowal mnie swoimi uszami i wyciągał trąbe zebym dawała mu banany i wogole byl najlepszy! Ale chłopcy nie zdecydowali sie na jazdę głowie słonia a jedynie na balkoniku więc moze dlatego nie byli tak zachwyceni jak ja;p
Dzisiejszy wodospad zdeklasowal wczorajszy – nie dość ze byl w środku dżungli gdzie musieliśmy isc po obloconych ścieżkach bo cały czas padało (super!) to jeszcze mogliśmy sie w nim kąpać robiąc sobie masaż pleców biczami wodnymi:)
A na koniec wreszcie „ukochany” przez chłopców rafting, zeby nie było mnie tez sie bardzo podobało ale co slonie to slonie;p ubrali nas w kaski i plynelismy po rzece co jakis czas przekraczając duże spietrzenia wody i nawet jeden wodospad – bylam jedyna dziewczyna na łódce więc byłam etatowa piszczalka bo to momentami było naprawdę przerażające! Obrocilo nas raz tak ze wpadliśmy na skale ale przewodnik powiedział ze luz bo jak wypadniemy to ktoś z brzegu rzuci nas linę na ratunek;p
Dzień pełen wyrażeń i juz wiemy ze musimy tu wrócić! A jutro będziemy juz w laosie;)
24.08 – Chiang mai – najlepszy dzień!
by
Tags:
Dodaj komentarz