Zamiana tuk Tuka na skuter – Chiang mai

I jestesmy w Chiang mai – podobno najchłodniejszym miejscu w Tajlandii, ciekawe czy to oznacza ze najniższa temperatura to 30 stopni?;p
Postanowiliśmy dzis wypożyczyć skutery i pojeździć po okolicy… Dla Kloca i Tomka był to pierwszy raz na skuterze ale bardzo pięknie sobie poradzili, a my po jeździe na skuterach w Indonezji czuliśmy sie juz jak wytrawni – odpowiednio Maciek jako kierowca i ja jako „plecak”;)
Pojechaliśmy do „tiger kingdom” bo bardzo chciałam poprzytulac tygrysy i porobic sobie mnóstwo zdje c z tymi słodkimi zwierzaczkami;p na szczęście jak tak dojechalismy mogliśmy zobaczyć na czym polega ta „zabawa” i okazało sie ze tygrysy wyglądają jak przycpane (choc zapewniają ze nie dają im
Żadnych środków) a strażnicy drażnią je zeby sprawić przyjemność turystom a oni nie mogą dotknąć ich buziek (zwierzęta maja twarze a nie pyski!) bo to zbyt niebezpieczne… Zatem zrezygnowalismy z dreczenia tygrysow ale i tak spędziliśmy tam mnóstwo czasu rozczulajac sie nad nimi;d teraz nie moge sie zdecydować co założe w przyszłości – rezerwat dla tygrysow czy dla sloni?moze wspólny?;p
Byliśmy rownież na wodospadzie w parku narodowym = dżungla = byliśmy cali mokrzy bynajmniej nie od deszczu (ten jak narazie odpukac nie dał nam sie we znaki bo jak narazie go nie było;) Jako ze bylismy w dzungli to postanowilismy zabawic sie w tarzanow i latalismy na lianach! Bylo super ale wniosek jest ze Tarzan musial być bardzo silny – my po kilku hustnieciach byliśmy juz wyczerpani;o wodospad co prawda nie porwał nas specjalnie ale był ok a droga do niego i „atrakcje dodatkowe” liany i waz – rekompensowaly wszelkie rozczarowanie! A jutro szykuje sie bardzo intensywna wycieczka (nic
nie zdradze i opisze po fakcie ale zapowiada sie suuuuuper;) i wreszcie będziemy jeździć na sloniach!!!


Posted

in

by

Tags:

Comments

Dodaj komentarz