Kawah ijen – kosmiczny wschod slonca

Co by nie wypasc z wprawy i nie wyspac sie specjalnie;p udalismy sie na kolejny wschod slonca tym razem na wulkanie kawah ijen. Tu dorga do krateru okazala sie dosc latwa pod wzgledem logistycznym poniewaz towarzyszyli nam indonezyczycy pracujacy w kraterze przy wydobywaniu siarki. Ich praca jest porownywalna do pracy niewolniczej… 3 razy dziennie ” pracownik tej kopani” wchodzi na wulkan, wykopuje sobie okolo 70 kg siarki, a nastepnie na plecach znosi je na dol… za kilogram dostaje po przeliczeniu ok 20 groszy… dodam tylko ze bylismy w miejscu gdzie wydobywaja ww siarke tzn w kraterze i naptrawde tam nie da sie oddychac bez maski (osobiscie sprawdzialam nie kupujac maski – co mi doradzano i szybko uznalam ze nawet filtr z dwoch bluz i chustki nic nie daje;/) mimo ww. warunkow caly czas sie usmiechaja i nie widac po nich na pierwszy rzut oka ze sa bardzo wyniszeczni praca – tyle ze 30 latek wyglada jak na 20 lat starszego;/
Sam wulkan jest naprawde super a punkt wydobywania siarki ma iscie kosmicny wyglad – wszedzie kleby dymu, do okola zlote sklay, a dno krakteru wypelnia jezioro z kwasem – nikt nie odwaly sie tam wykapac… – MEGA!


Posted

in

by

Tags:

Comments

Dodaj komentarz