gili – male kropki na mapie

przed flores gdzie czekaja na nas warany z komodo postanowilismy poczuc sie troche jak robinson cruzoe i pojechalismy na gili – male wysepki nie daleko lomboku ktore slyna z rajskich plazy, pieknych raf koralowych… potwierdzamy jest pieknie i milo bylo zrobic sobie taki jeden dzien odpoczynku i lezenia na plazy… niestety a raczej stety udalo nam sie zanurkowac wiec zamiast plazowania nurkowalismy – ja np po 5 latach pierwsy raz i juz wiemy ze nie dlugo jedziemy do egiptu – zaraz wracamy we wrzesniu wiec moze pazdziernik? listopad?;p
a i wlasnie na gili trawangan sa fajne imprezy – troche jak w australii (sami australiczyy tam jezzdza bo to jest naprwade koniec swiata;p) tyle ze koncza sie punkt 23 bo wiadomo ramadan…


Posted

in

by

Tags:

Comments

Dodaj komentarz