Rady aby zaprzeyjaznic sie z prowadnica (konduktorka i sprzataczka w jednym) spalily na manewce poniewaz trafila sie nam nocna zmora. chyba miala w zyciu inne ambicje i krzyczy na wszystko i na wszystkich za co tylko sie da :P w zasadzie sie juz przyzwyczailismy i do niej i do ogolnej jazdy pociagami, ze te 3 dni minely nam jak z bicza strzelil :) po chinskich hardseatach (wyglada jak kolejka podmiejska) i setkach litrow zupek ktore jedza chinscy podrozni nic juz nam nie straszne :D
przekroczylismy granice miedzy azja a europa (o dziwo nie bylo zadnych akcji :P) i wszyscy czujemy ze podroz dobiega konca. w moskwie rozdzielamy sie poniewaz andzia i bartek wracaja wczesniej (niektorzy sie nie lenia i jada na praktyki) a my planujemy zostac dzien dluzej w stolicy rosji i odwiedzic jeszcze kijow i lwow :]
prowadnica / prostownica 13.08
by
Tags:
Dodaj komentarz