Jezeli do tej pory narzekalismy na nadmiar goraca to teraz marzymy o chociaz kilku stopniach wiecej. Ulan Bator zegna nas temperatura 10 stopni powyzej zera i nieustajacym deszczem. Jednak granica (miedzy mongolia a rosja) ktora dzis przekraczalismy jak zwykle dostaczyla nam silnych (czyt. rozgrzewajacych) wrazen :P tym razem to ja zostalam glownym podejrzanym na granicy mongolskiej i przesluchana przez celnika (w plynnym angielskim – co on tu robi?!) co robie, ile mam lat, czy na pewno studiuje po polsku (ciekawe co za roznica?) … Chyba pozytywnie zdalam egzamin bo mnie wpuscili. Mniej szczescia mial jadacy z nami izraelczyk, ktory jechal bez wizy – ktorej podobno nie potrzebowal, ale na granicy sadzili inaczej. Dopiero po godzinie wpatrywania sie to na jego paszport to na jego twarz stwierdzili, ze moze jednak nie jest on tajnym agentem i moze odwiedzic „imperium”. Ulan Ude i jego glowna atrakcje – glowe lenina (jest naprawde wielka! wasy maja ponad 2 metry) zobaczylismy jedynie w swietle ksiezyca i od razu ruszylismy do irkucka. tym samym jestesmy rozdziewiczeni z jazdy koleja transsyberyjska i to w drugiej klasie!
mongolia – rosja 6.08
by
Tags:
Dodaj komentarz