Opuscilismy Chiny z mocnym postanowieniem,ze musimy wrocic do tego pieknego kraju i zobaczyc jeszcze prowincje Syczuan, Yunan i Tybet ( moze w przyszle wakacje;)
Mongolia w przeciwienstwie do Hong Kongu ( gdzie po wyjsciu z lotniska dostalismy mokra szmata w twarz) przywitala nas powietrzem jak z suszarki do wlosow. Temperatura wynosila ponad 40 stopni!
Jednak sam wjazd do tego pieknego kraju na wstepie selekcjonuje smialkow pragnacych go odwiedzic;p Miedzy Chinami, a Mogolia istnieje tylko jedno przjescie graniczne, ktore mozna przekroczyc jedynie samochodem. Jako ze nie posiadamy wlasnego automobilu skazani bylismy na autostop (oczywiscie za oplata ktora pobieral przygraniczny manager w hawajskiej koszuli;) W jednym z jeepow (kazdy wyladowany do do granic mozliwosci – srednio po 9 osob w samochodzie i sterty tobolow) kierowca probowal cos przemycic , ale nasi dzielni mezczyzni nie dali sie wrobic!
granica – 29.07.2010
by
Tags:
Dodaj komentarz